Po trzech albumach nagranych z Lao Che, które zdążyły już wejść do kanonu polskiej muzyki niezależnej, ukazuje się solowa płyta Huberta Dobaczewskiego, „Antyszanty”. Spięty często mówił w wywiadach o swojej żeglarskiej pasji i rozczarowaniu kondycją szant, w których tkwi spory potencjał. Potencjał, który w końcu został wykorzystany. „Antyszantom” zdecydowanie bliżej do Klausa Mitffocha, Joy Division i Lao Che z okolic „Powstania Warszawskiego”, niż do Czterech Ref i Latającego Holendra; posępny elektroniczny post-punk rozjaśniają teksty Spiętego, napisane z właściwym mu poczuciem humoru i absurdu, nie stroniące od post-modernistycznej żonglerki cytatami, nawiązując tak do dziecięcych rymowanek, jak średniowiecznego toposu memento mori, przepuszczonego jednak przez filtr szantowej poetyki. (tekst: Michał Kmiecik)
Hubert "Spięty" Dobaczewski karierę muzyczną rozpoczął grając z zespołami Aberration oraz Hope I. W latach 1998-2003 występował z Koli, nagrywając z nim płytę Szemrany. Obecnie, od roku 1999 jest wokalistą i gitarzystą zespołu Lao Che, z którym wspólnie stworzył albumy: Gusła, Powstanie Warszawskie i Gospel. Gościnnie wystąpił na ostatnich koncertach Pidżamy Porno. Śpiewał też na koncertach Strachów na Lachy - Zakazane piosenki oraz gościnnie zaśpiewał na płycie Frutti di Mare.